Ustaw Krosno24.pl jako strona startowa Zaloguj się
Kanał YouTube Ogłoszenia Wasze galerie Wizytówki firm
Filmy
(261)
Anonse
(4239)
Foto
(17043)
Firmy
(136)
Krosno24.pl - Krośnieński Portal Internetowy
Kartki  elektroniczne Katalog Czat Opinie
Kartki
(112)
Strony
(838)
Czateria
(31)
Opinie
(469870)

Mapa portalu: Centrum > Opinie > Głosy w dyskusji

Opinie

  • Przeglądaj opinie
  • Zaproponuj nowy temat
  • Wyszukiwarka opinii
  • Ranking popularności użytkowników
  • Ranking aktywności użytkowników


  • Regulamin
  • Najczęściej zadawane pytania

  • Nowe tematy

  • Pokażą jak wózkiem pokonywać przeszkody
  • Mechanik motocyklowy
  • Zabezpieczenie samochodu powłokami kwarcowe oraz ceramiczne
  • Firany makarony
  • Do 18.06: ''W królestwie dymu...'' - fotografie Tomasza Okoniewskiego

  • Użytkownicy

    Uwaga: Opinie przeglądać może każdy, ale własne poglądy wyrażać mogą jedynie zarejestrowani użytkownicy

    Wpisz swój login:

    Podaj hasło:


  • Nie jesteś zarejestrowany? Zrób to
  • Zapomiałeś hasła?



  • Statystyki

  • Wszystkich tematów: 9515
  • Wszystkich wpisów: 469870
  • Zarejestrowanych użytkowników: 77617
  • Opinie

    Dyskusja na temat: "Tragedia pod Smoleńskiem - kto winny?"

    Powiadamiaj mnie o nowych wpisach

    Pokazuj posty:

    Autor: versailles  
    Data: 2011-12-23 12:18

    Autor: ryszardo
    Data: 2011-12-22 23:22
    Czy jeszcze ktoś będzie chciał ekshumować to co zostało z Ludzi, a raczej części, członków Człowieka pozbieranych na polu, z części maszyny..., a jeśli tak to w imię czego?!


    W imię poznania PRAWDY Anatolu - PRAWDY!!!
    Ale czy to się mieści w głowach towarzyszy???

    Sakiewicz: fałszowali, bo wiedzieli, że mogli.

    Córka śp. Zbigniewa Wassermanna ujawniła, że protokoły sekcji ciała jej ojca zostały sfałszowane. Fałszerstwa subtelne nie były. Dokonano ordynarnych przekłamań, które widać gołym okiem.

    Część tych działań da się wyjaśnić stosunkiem Rosjan do polskiej delegacji, czyli pogardą. Pozostałych bez wyjaśnienia prawdziwych przyczyn katastrofy pewnie wyjaśnić się nie da.

    Zaskakuje jednak coś innego. Dlaczego te fałszerstwa były takie bezczelne? Przecież należało się liczyć z tym, że ktoś otworzy w Polsce trumny i pozna prawdę. Chyba że twórcy rosyjskiej dokumentacji byli pewni, iż trumien otwierać się nie będzie. Przypuszczenie fantastyczne, a jednak przez ponad rok okazało się prawdziwe.

    Kto dał Rosjanom takie gwarancje i kto je realizował? Przydałoby się w tej sprawie kolejne śledztwo. Problem w tym, że dotyczyłoby ono również i tych, którzy w Polsce wszystkie oficjalne śledztwa prowadzą, a przynajmniej udają,że prowadzą.

    http://niezalezna.pl/20797-sakiewicz-falszow[...]

    Napisz swoją odpowiedź
    Zgłoś do skasowania
    Oceń wpis: Oceń ten wpis pozytywnie 55.56% (5) Oceń ten wpis negatywnie 44.44% (4)


    Autor: Krol_Julian  
    Data: 2011-12-23 00:59

    Nawet z tego powodu,że "rozkaz" taki był z Rosji..

    Napisz swoją odpowiedź
    Zgłoś do skasowania
    Oceń wpis: Oceń ten wpis pozytywnie 66.67% (4) Oceń ten wpis negatywnie 33.33% (2)


    Autor: Krol_Julian  
    Data: 2011-12-23 00:57

    Wiesz co, Ryszardo, ja bym też nigdy, przenigdy nie dał do ekshumacji zwłok moich blisich, aby te zwłoki poniewierały się byle gdzie..
    Trzeba było natychmiast podjąc decyzję o otwieraniu trumien, a nie sugerować się się tym,że nie wolno !
    Być może żal związany z tragedią na to wpłynął, ale przecież córka jest prawnikiem i to podobno dobrym..
    Nie wiem, nie rozumiem !
    Dla mnie w takiej sytuacji to nic by nie było ważne, tylko otwieranie trumny natychmiast, a nie po roku..
    Przecież za takie decyzje nie zamyka się nikogo,

    Napisz swoją odpowiedź
    Zgłoś do skasowania
    Oceń wpis: Oceń ten wpis pozytywnie 83.33% (5) Oceń ten wpis negatywnie 16.67% (1)


    Autor: ryszardo  
    Data: 2011-12-22 23:22

    http://polska.newsweek.pl/wassermann-nie-zgi[...]

    Czy jeszcze ktoś będzie chciał ekshumować to co zostało z Ludzi, a raczej części, członków Człowieka pozbieranych na polu, z części maszyny..., a jeśli tak to w imię czego?!
    Jest taki pewien artykuł w kk o bezczeszczeniu, i on mi się nieraz jakoś tak z tym kojarzy...

    Napisz swoją odpowiedź
    Zgłoś do skasowania
    Oceń wpis: Oceń ten wpis pozytywnie 42.86% (3) Oceń ten wpis negatywnie 57.14% (4)


    Autor: Krol_Julian  
    Data: 2011-12-22 20:55

    Prawdą jest tylko to :

    FAŁSZYWA SEKCJA ZWŁOK Z. WASSERMANNA

    Napisz swoją odpowiedź
    Zgłoś do skasowania
    Oceń wpis: Oceń ten wpis pozytywnie 71.43% (5) Oceń ten wpis negatywnie 28.57% (2)


    Autor: goorol  
    Data: 2011-12-22 20:16

    Pisałem o tym kiedyś, ale muszę jeszcze raz: nie mówi się wcale o tym, że 7 kwietnia 2010 Tusk nie poleciał do Smoleńska tupolewem, tylko Casą. Dlaczego, skoro tutka był to samolot dla VIP-ów, a CASA dla wojskowych, ha?
    PS.
    Odnośnie linku http://demostenes.nowyekran.pl/post/44918,sl[...]

    Zastanawia mnie to, że stoi za tym Nowy Ekran, o którym mówi się jako wykładnia wojskowej razwiedki z czasów PRL/RP3, ale jeśli ktoś wie coś więcej na ten temat, niech napisze. W każdym bądź razie, jeśli prawdą jest gra na czas z ogłoszeniem wyników badań toksykologicznych ciała śp. Z.W., jak twierdzi demostenes pod w/w linkiem, to mamy w całej okazałości "corpus delicti". Gdyby to się potwierdziło, będzie to strasznie bolesne dla Polaków (nie mam tu na myśli zawodowych net-pismaków od komentarzy wynajmowanych przez np. biura poselskie itp. swołocz). Nie będą mogli Polacy dalej udawać sami przed sobą, że z wyjaśnianiem katastrofy nad Smoleńskiem zrobiono wszystko jest OK.

    Napisz swoją odpowiedź
    Zgłoś do skasowania
    Oceń wpis: Oceń ten wpis pozytywnie 71.43% (5) Oceń ten wpis negatywnie 28.57% (2)


    Autor: Krol_Julian  
    Data: 2011-12-21 20:03

    Z wszystkim się zgadzam, politykierko(trudno tak pisać z małej litery do osoby tak wielkiego formatu, ale sama chciałaś).
    Jak kiedyś tam napisałem na tym portalu, to jestem Rosjaninem, dobrze znającym tamte realia.A Anodina ? Smiechu warte..

    Napisz swoją odpowiedź
    Zgłoś do skasowania
    Oceń wpis: Oceń ten wpis pozytywnie 71.43% (5) Oceń ten wpis negatywnie 28.57% (2)


    Autor: politykierka  
    Data: 2011-12-21 18:31

    @Grażyna Niegowska
    Pani Grażyno, polska prokuratura jest na usługach władzy i to od niej dostaje zlecenia. Chciałbym móc potwierdzić to oficjalnymi dokumentami, ale boję się, że zostanę znaleziony powieszon. Mam znajomą osobę pracującą w prokuraturze. To co opowiada, to aż włosy stają na głowie. Tyle mogę powiedzieć.
    Sprawa katastrofy zaś została już m.in. wyjaśniona przez ekspertów z NASA. Oni nawet chcieli dać nam zdjęcia satelitarne, na których widać, że samolot wylądował. Przecież był swego czasu duży szum na ten temat, bo polscy dochodzeniowcy za nic nie chcieli tych zdjęć przyjąć. A amerykanom wyszło, że to był zamach.
    Czarne Pantery 2 21.12.2011 17:59:25

    http://fiatowiec.nowyekran.pl/post/45044,ani[...]

    Napisz swoją odpowiedź
    Zgłoś do skasowania
    Oceń wpis: Oceń ten wpis pozytywnie 71.43% (5) Oceń ten wpis negatywnie 28.57% (2)


    Autor: versailles  
    Data: 2011-12-21 14:14

    Autor: karramba
    Data: 2011-12-21 11:54


    A takie obawy wyraża jedna z komentatorek pod art.do którego podałeś link

    Okropne jest to co napiszę i aż się we mnie gotuje ale
    serce chciało by jedno a rozum mówi zapomnij.

    Uważam że przykryją to klauzulą tajności .

    Jeżeli to nie pomoże w nie wyjaśnionych okolicznościach parę osób popełni samobójstwa albo zginie w wypadkach np. samochodowych i to wystudzi zapały tych którzy będą chcieli tą sprawę
    nagłaśniać.
    Każdemu życie własne i rodziny miłe.

    Rządzą nami bezwzględni siepacze dla których
    nic po za ich własnymi interesami się nie liczy.

    Dowodem jest już sam zamach,
    ale również i to co się dzieje wokół
    tzw"śledztwa".

    Chciała bym mieć nadzieję ale nie potrafię już z siebie wykrzesać nawet małej iskierki optymizmu.
    Tym bardziej że świat po raz kolejny nas
    sprzedał za cenę świętego spokoju i 30 srebrników.
    Chyba nikt z nas nie ma złudzeń że wywiady innych państw w tym NATO nie mają dowodów w tej sprawie.
    Spisali nas na straty jak w Jałcie.
    Gorzka ta prawda ale tak to niestety wygląda.

    inka1 21.12.2011 06:38:27

    Napisz swoją odpowiedź
    Zgłoś do skasowania
    Oceń wpis: Oceń ten wpis pozytywnie 71.43% (5) Oceń ten wpis negatywnie 28.57% (2)


    Autor: karramba  
    Data: 2011-12-21 11:54

    „Oni nie wiedzą, co robić. Znaleźli na jego ciele ślady materiałów wybuchowych. Jak się Polska o tym dowie, będzie skandal” – dowiedziałem się od mojego informatora, pracownika naukowego Akademii Medycznej we Wrocławiu.

    całość:
    http://demostenes.nowyekran.pl/post/44918,sl[...]

    Napisz swoją odpowiedź
    Zgłoś do skasowania
    Oceń wpis: Oceń ten wpis pozytywnie 75% (3) Oceń ten wpis negatywnie 25% (1)


    Autor: ryszardo  
    Data: 2011-12-21 07:30

    Sądzę że tylko Krol_Julian jest w stanie wyjaśnić gooralowi GDZIE JEST KOKPIT i jakie widoki widział Prezydent w ostatnich chwilach lotu z kamery kokpitu, która przekazywała obraz do Jego "salonki"!
    Wprawdzie Macierewicza komisja i "eksperci" pisali w jednym z "opracowań", że -
    -"2) Na zdjęciach z pierwszych chwil po katastrofie widoczny jest kokpit (kabina pilotów). Na zebranych przez firmę MAK i ułożonym na płycie lotniska „samolocie” kabiny nie ma. Wniosek: została wywieziona (Mi-26 ?), a potem zapewne opróżniona z aparatury pomiarowej rejestrującej techniczne warunki lotu (czyli dowodów przyczyn i przebiegu katastrofy) i później wysadzona w wybuchu..."

    Ale uczone goorale pytają - GDZIE JEST KOKPIT - może go (kokpit) wycieczki goorali pozbierali, na ciupażki przerobili, a teraz siedząc wygodnie w fotelach z tutki, wymachują nimi jak szbelką i wołają - GDZIE JEST KOKPIT!?
    Tu, TU jest kokpit i nawet są w nim zegary, których na lotnisku jeszcze nie zdążyli wymontować goorale

    http://www.se.pl/multimedia/galeria/41963/tu[...]

    Czy wystarczy być tylko uczonym ignorantem by zadawać takie pytanie, czy uczonym wyrafinowanym mącicielem pod beretkami?

    P.S.
    I tak najbardziej podoba mi się w ostatnim wpisie goorala odniesienie - nawiązanie do Izraela i cienia Żyda, w "pozycji gremium (...)pod gołębnikiem, podczas wypróżniania zawatości jelit jego lokatorów z wiadomym skutkiem dla stojących poniżej."

    POezja dla wybranych:)

    Napisz swoją odpowiedź
    Zgłoś do skasowania
    Oceń wpis: Oceń ten wpis pozytywnie 14.29% (1) Oceń ten wpis negatywnie 85.71% (6)


    Autor: Krol_Julian  
    Data: 2011-12-21 01:15

    Informacja od moderatora:
    ten wpis został skasowany z powodu złamania regulaminu
    Powód:
    wpis nie ma nic wspólnego z tematem dyskusji, prywatne "polemiki" użytkowników



    Autor: Krol_Julian  
    Data: 2011-12-21 00:47

    Informacja od moderatora:
    ten wpis został skasowany z powodu złamania regulaminu
    Powód:
    wpis nie ma nic wspólnego z tematem dyskusji, prywatne "polemiki" użytkowników



    Autor: goorol  
    Data: 2011-12-20 23:56

    Rzeczywiście historia niczym z reality-fiction.
    Uderzające jest to, że na miejscu katastrofy znaleziono (podobno?) ciała, ale do dziś nie znaleziono foteli! Przecież przy każdym lądowaniu pasażerowie przypinają się obowiązkowo pasami do foteli. Dziwne to, że były ciała, a nie było foteli, ani jednego, nieprawdaż? O kokpicie, którego do dziś nie ma, nie wspomnę ... O tym też warto pamiętać. Brak kokpitu to zakrawa na grubo szyty przekręt rosyjskich władz, tolerowany przez spolegliwe i dyspozycyjne instytucje demokratycznego państwa polskiego.
    Mam wrażenie, że cała ta sytuacja smoleńska jest wysoce kłopotliwa dla polskiego rządu, który jest konformistyczny, spolegliwy i unikający drażliwych tematów.
    Zaprzeczeniem takiej postawy, jaką prezentuje polski rząd jest choćby rząd Izraela. Jego postawa i ciągłość polityki powoduje, że jeśli ktoś czy coś zagrozi interesom żydowskim, to musi się liczyć z odwetem. Taka mentalność i postawa jest nawet zaraźliwa, bo nawet na tym portalu znalazł się taki jeden "cień", który objawił się nam jako … „Żyd z charakteru, sposobu myślenia i przedwojennej tęsknoty,” … Pozycję polskiego rządu można by określić bardziej obrazowo, jako gremium stojące pod gołębnikiem, podczas wypróżniania zawatości jelit jego lokatorów z wiadomym skutkiem dla stojących poniżej.

    Napisz swoją odpowiedź
    Zgłoś do skasowania
    Oceń wpis: Oceń ten wpis pozytywnie 71.43% (5) Oceń ten wpis negatywnie 28.57% (2)


    Autor: griszka  
    Data: 2011-12-19 23:19

    Informacja od moderatora:
    ten wpis został skasowany z powodu złamania regulaminu
    Powód:
    treść nie miała nic wspólnego z tematem dyskusji



    Autor: ryszardo  
    Data: 2011-12-19 22:32

    Już po przeczytanych kilku zdaniach poniższego tekstu, potwierdza się stwierdzenia Lema, że - "Gdyby nie internet nie wiedziałbym, że na świecie żyje tylu idiotów".
    Ale tekst nawet "konkurencyjny" z fantastyką Lema, ale raczej "nieukowej", a nie naukowej(:

    Napisz swoją odpowiedź
    Zgłoś do skasowania
    Oceń wpis: Oceń ten wpis pozytywnie 41.67% (5) Oceń ten wpis negatywnie 58.33% (7)


    Autor: griszka  
    Data: 2011-12-19 20:49

    Może gdzie indziej..

    MOŻE GDZIE INDZIEJ ALE NA PEWNO. [prócz mętnych dowodów poszlakowych zbrodni na Siewiernym, nie ma ani jednego dowodu na miejsce egzekucji. Szczątki wraku mogły być uzupełniane o szczątki prawdziwe, dowiezione przez wielkie helikoptery.] MOŻE GDZIE INDZIEJ ALE NA PEWNO - Jacek Trznadel

    Zaraz po 10 kwietnia, pierwsze moje wrażenia z oglądanych filmowych reportaży z Siewiernego: tu i tam widać duże szczątki samolotu i całkowicie pustą przestrzeń pomiędzy nimi. Żadnych niedużych fragmentów rozbitej maszyny, szczątków, żadnych przedmiotów należących do pasażerów. Jakiegoś prozrzucanego bagażu osobistego. A przede wszystkim żadnych zwłok. Żadnych porozrzucanych ubrań. To budziło ogromne zdziwienie. Zwłoki mogły być już usunięte, ale cała reszta? Wrażenie, że to nie są zdjęcia zaraz po rozbiciu się Tupolewa. Mówiłem sobie: przecież w kabinie było 120 foteli z jakiegoś lekkiego metalu, nic nie widać, ani całych, ani porozbijanych. Ta pustka… Nie wyglądało to zgoła na uchwycenie sytuacji zaraz po wypadku. Potem, w toku nadchodzących reportaży, ciała pasażerów pojawiały się nagle, nie wiadomo, gdzie znalezione, wręcz tajemniczo. Nikt nie zmarł przed chwilą i nie dogorywał. Żadnych zdjęć „rumowiska” wypadku, nawet z oddalenia. Nie wyjmowano ciał z jakiegoś kłębowiska korpusu samolotu. Żadnych ujęć z akcji ratowniczej. Nie wiadomo nawet, jaki obszar zalegały ciała. Nie wiadomo, skąd „postronni” Rosjanie wzięli wiedzę, w formie powtarzającego się zdania „Wsie pogibli”… Kto zdecydował się to nadać, lub się na to ośmielił. Bo musiało to pochodzić z jakiegoś jednego źródła.

    A jeśli masakra nastąpiła nie na Siewiernym?

    Wyobrażam to sobie różnie, czasem tak: zmuszono lub zachęcono samolot do wylądowania na innym lotnisku czy awaryjnie, na płaskim, chronionym terenie („zaprietnaja zona”).Podjechały samochody ze zbiornikami gazu. W zaskoczeniu wprowadzono końcówki rur do kabiny. Zaczął działać gaz. Potem mogło to zapewnić w ciągu dosłownie kilku minut uzyskanie telefonu satelitarnego, kodów telefonów przy wojskowych, telefonów komórkowych (na ogół nie uszkodzonych i czasem zalogowanych do sieci lokalnej – w przerwie między lądowaniem a wprowadzeniem np. gazu). Następnie saperzy przeszli we wnętrzu kabiny i rozmieścili bomby. Po wyniesieniu materiałów strategicznych one dokonały masakry. Bo jednak nie sądzę, by okaleczano osobę po osobie. Jeśli żyjących jeszcze – dobito, to nie bronią palną, ta była całkowicie wyłączona, lecz jakimiś łomami, tak jak zabijano kiedyś w Winnicy. Ochotników psychopatów w oddziałach specjalnych jest zawsze dosyć. Miejsce lądowania i egzekucji mogło się znajdować nawet w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Tam wybuch w samolocie mógłby być całkowicie kontrolowany. Ocaleni nie mogliby nawet próbować ucieczki z miejsca „wypadku”. A taką wersję wprowadza właśnie film 1,24 min. Ta możliwa fałszywka ocierająca się niby prawie o oskarżenie (ale proszę to udowodnić!...) miałaby na celu potwierdzenie Siewiernego jako miejsce rozbicia się maszyny. Strzały, niby dobijanie, trudno to udowodnić, łatwo zanegować. Im więcej niepełnych dowodów na katastrofę tuż przed pasem na Siewiernym, tym bardziej stanowiłyby one „maskirowkę”! Pozory zbrodni, na podstawie których jednak nie da się nic udowodnić! Nie dopuszczono lekarzy i ratowników polskich, a przede wszystkim świadków, do ujrzenia akcji ratowniczej, bo jej w tym miejscu nie było! Jednocześnie, prócz mętnych dowodów poszlakowych zbrodni na Siewiernym, nie ma ani jednego dowodu materialnego na inne, może rzeczywiste miejsce egzekucji. Szczątki wraku mogły być uzupełniane o szczątki prawdziwe, dowiezione przez wielkie helikoptery. W każdym razie zbrodni tej nie można byłoby dokonać w innym miejscu bez tej tu maskirowki! Znamy to z wielu zamachów, że kieruje się uwagę na inne miejsce niż to, w którym operuje rzeczywisty zamachowiec. Tak najprawdopodobniej było z zamachem na prezydenta Kennedyego: składnica księgarska była „maskirowką”, strzelano spoza zarośli na wzniesieniu. Nie ustalono torów kul, bo Kennedy i ranni w chwili otwarcia ognia zmieniali swoją pozycję.Teorie i dowody o rodzaju bomb użytych wobec Tupolewa na Siewiernym są może prawdziwe, ale mogą się odnosić do tych samych bomb użytych wobec Tupolewa w innym miejscu. I jak już raz napisałem, tylko to inne miejsce mogło zagwarantować bezbłędność operacji. Zniknięcie kokpitu staje się całkowicie wytłumaczone – mógł to być kokpit innego Tupolewa (w prawdziwym nie dało by się tak łatwo „ustawić” aparatury pomiarowej). Zaś jeśli to był prawdziwy kokpit prezydenckiego Tupolewa – musiał zniknąć, by nie świadczył (aparatura) o ostatniej fazie lotu. Czarne skrzynki mogły być fałszowane w względnym spokoju laboratoryjnym, choć może i w pewnym pośpiechu (trzeba je było szybko podrzucić). Podrzucenie ich byłoby łatwiejsze niż podrzucanie ciał. Bo przecież nie ma ani jednego zdjęcia, gdzie ciała leżałyby obok szczątków samolotu lub w nim uwięzione. A przecież dzisiaj ratownicy mają kamery w ekipie. Tak jakby cała akcja odnajdywania ofiar była tajna! Bo i była tajna…Cały późniejszy wysiłek śledczych urzędowych i śledczych nie-urzędowych-internautów szedł w kierunku uzasadnienia logiki zdarzeń w posiadanych, celowo mętnych danych. Do dzisiaj rozważa się czas rozbicia się Tupolewa.Nie znam katastrof lotniczych na lądzie (nie nad oceanem) i w pobliżu miejsc zamieszkałych, gdzie byłyby wątpliwości co do godziny i minuty uderzenia samolotu w ziemię. Czas przeniesienia elementów z miejsca prawdziwego zamachu (przede wszystkim zwłok) na miejsce maskirowki na Siewiernym, zmieszczenie tego w określonym czasie – to byłby chyba jeden z najtrudniejszych elementów do wykonania przez zamachowców. Po co to wszystko? Pozorne umieszczenie katastrofy (a więc i zamachu) na Siewiernym, gdzie nic się nie działo, wikłałby działania śledcze związane z tym miejscem w logiczne wysiłki i oczywisty brak jakichś niezbitych dowodów zamachu. A ogromna ilość umundurowanych agentów, którzy otoczyli miejsce katastrofy? Sugeruje się, że byli na miejscu ze względu na planowany zamach. Ale równie dobrze ich zadaniem na terenie strzeżonym było pogłębienie wrażenia, że tutaj coś się stało, a oni muszą to ukrywać. Może ukrywali fakt, że tutaj niczego w istocie nie było? Dopuszczam wersję, że ci mundurowi nie musieliby 10 kwietnia zdawać sobie sprawę z osłonowej roli „maskirowki”, jaką odgrywali, by odwrócić uwagę od innego mejsca zbrodni. Stworzono więc szereg gmatwających się poszlak, z których żadna, jak widzimy, nie prowadzi do dowodu popełnionej zbrodni. Te wszystkie niby-dowody, z których niczego nie można wysnuć, kierując wyłączną i całkowitą uwagę na teren obok pasa startowego na Siewiernym – prowadziłyby do odwrócenia uwagi od rzeczywistego miejsca zbrodni. Jednocześnie sugerowałoby się odwagę badań, potwierdzających tu zbrodnię. Wychodząc od okoliczności katastrofy-zamachu na Siewiernym, jeśli (gdyby) to tam nie miało miejsca, można prowadzić śledztwo na jałowym biegu nawet przez dziesięć lat. Oczywiście, jeśli istotnie zamach miałby miejsce gdzie indziej. Dlatego takie ważne jest wskazywanie na brak takich elementów, które powinny się odnajdywać po katastrofie na Siewiernym. Wziąłem pod uwagę ilość foteli w samolocie (około stu dwudziestu), których szczątki powinny zalegać teren katastrofy. Lekkość ich budowy powinna je raczej chronić przed totalnym zniszczeniem, a nie znaleziono bodaj ani jednego autentycznego fotela z Tupolewa. Nigdy nie rozpoznano kawałków wewnętrznego wystroju kabiny salonu czy pasażerskiej. Powinny przecież zalegać jakieś strzępy. Dodajmy wypowiedzi świadków naocznych, niby potwierdzających autentyczność katastrofy, a mających tylko wartość konfabulacji. Nie sądzę zresztą, żeby którykolwiek ze świadków prowincjonalnego miasta Smoleńska miał odwagę zaprzeczyć czemukolwiek z oficjalnych wersji. Pamiętam, kiedyś w Gniezdowie, obok katyńskiego lasu, rozmowę ze starym świadkiem przywożenia oficerów polskich na stację w Gniezdowie. Jego początkowe milczenie córka skwitowała niby żartem, że boi się, jeśli powie coś nie tak, to go wywiozą na Biełomor-Kanał. Sądzę, że wobec takiej masakry, jak katastrofa polskiego prezydenckiego samolotu, świadkowie, licząc się z przesłuchaniami, mogli tylko potwierdzać oficjalne wersje, lub – jeśli byli wcześniej przygotowani – coś tam niby prawdziwego sobie przypominać. Za uznaniem tej „maskirowki” za coś rzeczywistego mogą przemawiać także względy psychologiczne u tych, którzy będąc prawie na miejscu zdarzenia, przeżywali tę „maskirowkę” jako realność, i u tych, co dowiadywali się o faktach „maskirowki” podawanych jako rzeczywiste. Łatwo dziennikarzom czegoś nie opisać, ale bardzo trudno chcieć się narazić na opis według hipotezy innego zgoła, niż będący w obiegu, scenariusza tragedii. Takie ciążenie może trwać i trwać, nawet latami. Tak przecież było w wypadku zamachu na generała Sikorskiego. Pamiętajmy, że od pewnej chwili prawdziwość scenariusza „maskirowki” jako nie „maskirowki”, lecz faktu, potwierdzały prawdziwe zwłoki. Tak jak w kryminalnej powieści: sprawca przenosi zwłoki do innego mieszkania, chaos powywracanych mebli będzie świadczył, że tutaj zabito ofiarę, która się broniła. Po polsku można to nazwać aranżacją, po rosyjsku to „maskirowka”.Czy świadkowie mogli wiedzieć, co się naprawdę działo za zasłoną gęstej mgły, która na domiar była określona jako jeden z powodów katastrofy?
    Napiszę dla porządku tego tekstu, że ja pierwszy zabrałem głos jeszcze w kwietniu 2010 roku, postulując powołanie międzynarodowej komisji dla zbadania smoleńskiej tragedii. Nie zrobiono tego. Więc przypomnę jeszcze, że sprawstwo zbrodni katyńskiej udowodnili w Smoleńsku Niemcy w kwietniu roku 1943, powołując międzynarodową komisję lekarzy patologów do zbadania zwłok w katyńskich mogiłach. Dodam, że w ogłoszonym wkrótce urzędowym dokumencie niemieckim na temat orzeczeń tej komisji – nie było ani jednego kłamstwa! Natomiast ogłoszony później rosyjski komunikat o Katyniu, podpisany przez samego akademika Burdenkę, zawieral same kłamstwa… Ale Niemcy nie powołali jednak międzynarodowej komisji do zbadania warunków panujących w Konzentrationslager Auschwitz. Starożytni Rzymianie mówili, że od historii można się wiele nauczyć: Historia magistra vitae!

    Jacek Trznadel

    Napisz swoją odpowiedź
    Zgłoś do skasowania
    Oceń wpis: Oceń ten wpis pozytywnie 70% (7) Oceń ten wpis negatywnie 30% (3)


    Autor: versailles  
    Data: 2011-12-19 20:30

    Zabić to śledztwo

    Zapewne takim motywem kierują się polskie władze, które robią wszystko, żeby prawda o katastrofie smoleńskiej nie wyszła na jaw.

    http://niezalezna.pl/20560-zabic-sledztwo

    Napisz swoją odpowiedź
    Zgłoś do skasowania
    Oceń wpis: Oceń ten wpis pozytywnie 71.43% (5) Oceń ten wpis negatywnie 28.57% (2)


    Autor: griszka  
    Data: 2011-12-17 14:34

    Faktow ws. katastrofy Smoleńskiej przybywa - politycy PO umywają ręce..?

    http://wiadomosci.wp.pl/title,Faktow-ws-kata[...]

    Napisz swoją odpowiedź
    Zgłoś do skasowania
    Oceń wpis: Oceń ten wpis pozytywnie 66.67% (6) Oceń ten wpis negatywnie 33.33% (3)


    Autor: griszka  
    Data: 2011-12-17 00:21

    Informacja od moderatora:
    ten wpis został skasowany z powodu złamania regulaminu
    Powód:
    wpis wykracza poza temat dyskusji, prywatne "polemiki" użytkowników



    « 1 ... 198 199 200 [201] 202 203 204 ... 268 »


    DrukujDrukuj
    Wyszukiwarka

    REKLAMA



    Partnerzy
    portalu:
    Stimo Sklep Sfera PC Radio Taxi 9626 PWSZ w KrośnieMedia Design
    Informacje  | WiadomościArchiwumPrognoza pogody
    Kultura  | Wydarzenia kulturalno-rozrywkoweArchiwum • Terminarze kin: Sokół, artKino
    Krosno  | O mieścieSamorząd
    Internet  | Katalog lokalnych stron
    Komunikacja internetowa  | Tablica ogłoszeńOpinieCzatKartki elektroniczne
    Informator:  | FinansePizza na telefonDania na telefon • Rozkłady: MKS, PKS, PKP, busyPolicjaKsiążka telefoniczna
    Kupuj:  | Bilety
    Archiwum wydarzeń 
    specjalnych
     
    | Biennale Lnu 2002 • Wybory samorządowe 2002, 2006, 2010, 2014Flash mob • Galicja Blues Festival: 2004, 2005, 2006, 2007Biennale Fotografii o Krośnie 2000-2005Zabytki poprzemysłowe PodkarpaciaFinał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy 2005Wyprawy rowerowe 2005Zlot 4x4 2004-2006Plebiscyt na najpopularniejszego sportowca Krosna - 2005-2008Górskie Zawody Balonowe 2000-2009Kartki z wakacji 2003-2006

    Krośnieński Portal Internetowy Krosno24.pl. Istnieje od 2002 r. Wydawcą portalu jest firma SpeedArt.
    Uproszczona wersja portalu na telefon komórkowy: www.krosno24.mobi
    Kontakt z redakcją: e-mail - redakcja@krosno24.pl, tel. 13 493 44 44

    Nowości / Zespół / Prywatność / Prawa autorskie / Oglądalność portalu / Patronat medialny / Reklama / Kontakt / Więcej